Wkroczenie Rosjan
| |
Wiadomość o wkroczeniu Rosjan do Smoleńska na¬deszła w czasie konferencji, jaką szwedzki następca, tronu odbył z carem Rosji. Na tej konferencji Ale¬ksander poprzysiągł sobie i następcy tronu, swemu so¬jusznikowi, że nigdy nie podpisze traktatu pokojowego^ „Jeśli Petersburg zostanie zdobyty — powiedział car — wycofam się na Syberię. Wrócę do naszych starych oby¬czajów i tak jak nasi przodkowie o długich brodach* wrócimy, by raz jeszcze dokonać podboju cesarstwa.\"\' „Ta decyzja wyzwoli Europę!\" — wykrzyknął szwedzki?, następca tronu i jego przepowiednia zaczyna się spraw¬dzać. Po raz drugi widziałam cesarza Aleksandra po jego* powrocie z Abo i rozmowa, jaką miałam zaszczyt z nim odbyć, tak dalece przekonała mnie o jego niezłomnej woli, że mimo zdobycia Moskwy i wynikłych stąd pogło¬sek nie wierzyłam, by car kiedykolwiek ustąpił. Car po¬wiedział mi, że po zdobyciu Smoleńska marszałek Bert-hier napisał do generała głównodowodzącego armii ro¬syjskiej w kilku sprawach natury wojskowej i zakoń¬czył swój list zapewnieniem, że cesarz Napoleon żywi zawsze najserdeczniejszą przyjaźń dla cara Aleksan¬dra — kiepskie szyderstwo, które car ocenił, jak należy.
| |