| Pamiętnik baronowej |
|
| | Wbrew temu, co baronowa zanotowała w pamiętniku, oboje z ojcem dobrze przyjęli wiadomość o zamachu sta¬nu 18 brumaire\'a. Nie było zresztą powodów ani do wojny z Bonapartem, ani nawet do tego, by formować niechętną mu opinię. Wręcz przeciwnie. W kołach intelektualnych Paryża śledzono z uznaniem starania generała o zacieśnie¬nie więzów z nauką. Z przychylnością spotkała się decy zja Instytutu o przyjęciu Bonapartego w poczet człon¬ków Instytutu w klasie nauk. Cieszyły jego sentencje, god¬ne starych mistrzów Oświecenia, wypowiedziane w prze¬mówieniu dziękczynnym: Prawdziwe zwycięstwa, jedyne, jakie nie przynoszą rozczarowań — to zwycięstwa odnie¬sione nad ciemnotą. Najbardziej zaszczytnym zadaniem i najbardziej użytecznym dla narodów jest upowszechnia¬nie idei. Jak wspaniale zabrzmieć musiały te słowa w uszach uczonych zebranych w Instytucie, następców Voltaire\'a i Condillaca, Helvetiusa i Condorceta. | | |


